środa, 5 września 2018

Ważna informacja!

Witajcie!

Jak zapewne zauważyliście, od pewnego czasu nie udzielam się na blogu ani nie piszę żadnych postów o księżnej Marie. Jak to w życiu bywa - coś się kończy, a coś się zaczyna. Przez te parę miesięcy starałam się wszystko przemyśleć, poukładać jak podzielić czas między naukę, a pisaniem na blogu. Ostatecznie podjęłam decyzję o zawieszeniu bloga.

Swoją decyzję pragnę uzasadnić kompletnym brakiem czasu, późno kończącymi się zajęciami lekcyjnymi, a także brakiem weny, którą ,,złapałam'' już pod koniec maja.

Chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom za miłe komentarze jak i te krytykujące pod postami mojego autorstwa. Starałam się wyciągać z nich wnioski i pomimo moich problemów związanych ze stylistyką zdań, nadal chętnie zaglądaliście na bloga :P.

Kończąc, pragnę podziękować wszystkim blogerkom za wsparcie oraz za nasze spotkanie, które odbyło się w lipcu 2017 roku podczas wizyty Kate i Williama w Polsce. Cieszę się, że mogłam należeć do tak wspaniałej blogosfery. 

Co prawda przez pewien czas nie będę zaglądała na Bloggera, ale nadal będę aktywna na swoim koncie na Twitterze, na którym udostępniam różne informacje na temat księżnej Marie. Jeśli mielibyście potrzebę skontaktować się ze mną to tylko i wyłącznie na Twitterze. Na razie bloga nie mam zamiaru kasować.

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tu wrócę! Życzę Wam udanego nowego roku szkolnego!

Trzymajcie się!

Julia, autorka bloga o księżnej Marie

6 komentarzy:

  1. Będzie Nam Ciebie bardzo brakować :( Mam nadzieję, że wkrótce wrócisz

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, powodzenia i mam nadzieję, że jednak wrócisz

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie !!! Nie rób nam tego. Pisz rzadziej, ale pisz. Twoje teksty były bardzo ciekawe, a jeżeli ktoś pisał złośliwe komentarze to chyba tylko po to, aby wylać swoje frustracje. Zostań !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! Mam nadzieję, że wrócisz

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem tak bywa ;) Życzę powodzenia w szkole i mam nadzieję, że szybko do nas wrócisz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda. Mam wielką nadzieję że wrócisz. Powodzenia


    OdpowiedzUsuń